Archiwum dla Sierpień, 2010

Reklamy

„Shame” – nowa piosenka Robbiego Williamsa, wykonana razem z Gary`m Barlowem. Nie było by w tym zaskakującego, zwłaszcza, że Williams na stare lata powrócił do Take that gdyby nie teledysk a`la „Brokeback Mountain”. Trzeba przyznać Williams i Barlow tworzą naprawdę dobraną parę 🙂

Update 31/08/10

Jak zauważyła Ewa, klipu nie da się oglądać z Polski, więc dla tych, którzy na polskiej ziemi przebywają klip do obejrzenia tu

Szczyt homofobii ?

Posted: 26/08/2010 in Poglądowo
Tagi:

Szczyt homofobii czy po prostu czyste chamstwo i prymitywizm? W tekście „Wprost 2020″ Tomasz Terlikowski czyli Fronda wita, snuje wizję tego jak „Wprost” pod wodzą Lista wyglądać będzie za dziesięć lat. Ponoć już teraz tygodnik przekształcił się w homo-tygodnik kulturowy. Cóż by pan autor powiedział otwierając pierwszy lepszy angielski dziennik w którym dziennie ukazuje się kilka wzmianek, reportaży tudzież artykułów o tematyce homoseksualnej? Niestety autora fantazja poniosła zdecydowanie w złym kierunku. Otóż za dziesięć lat w Polsce zoofile (auć to może pana autora trochę zaboleć? nie ładnie porównywać nas do zoofilii) będą starali się o zalegalizowanie związków…a zresztą co tu pisać streszczenia skoro można przeczytać całość:

„Zoo-spowiedź Zdziśka Wtorka. O pierwszych doświadczeniach seksualnych z końmi i kozami ze znanym aktorem rozmawia Regina Bim. – To się zaczęło bardzo normalnie. Oglądałem z kolegą książkę do biologii i zachwyciły mnie krowie wymiona. Takich nigdy nie widziałem. A do tego te narządy klaczy. To naprawdę było coś – zapewnia aktor, który żali się, że społeczeństwo wciąż nie rozumie jego orientacji i wyśmiewa się z zoofilii.

Dalej „Ślub w obórce” reportaż o tym, jak to biedni zoofile zmuszeni są do zawierania związków partnerskich z kolegami, by móc wspólnie zajmować się swoimi żółwiami i chomikami. A wszystko po to, by uniknąć podejrzliwych spojrzeń i móc kontynuować karierę w sklepach zoologicznych… Każdy z nich zaś chciałby „wyjść z obórki” (tak za lat dziesięć zapewne nazywać się będzie wyznanie zoofilii.

I wreszcie „Uciec od fikcji”, czyli materiał o konieczności wprowadzenia eutanazji dla 70-latków. Jego autorka przekonuje, że brak prawa w tej kwestii komplikuje młodym ludziom życie. Muszą oni wynajmować Ukraińców czy Rosjan, by ci załatwili sprawę. Czasem robią to oni w sposób nieodpowiedni i krwawy. A do tego Polska traci na tym interesie, bowiem płatni zabójcy (ops przepraszam fachowcy od eutanazji) nie płacą u nas podatków. Smutne jest również to, że muszą zajmować się oni swoim fachem potajemnie i nie wiadomo, na ile są skuteczni.

A na deser profesor Piątek, która zapewnia, że fakt, że w Polsce nadal nie ma prawa eutanazyjnego jest tylko kwestią władzy starych nad młodymi. – To ci starcy sprawiają, że młodzi ludzie nie mogą się uwolnić. To oni wymagają opieki za wychowanie. A przecież człowiek ma prawo do wolności. I państwo powinno mu to zapewnić, tak by nie musiał się on męczyć z ojcem czy matką (cóż to zresztą za przestarzałe określenia)… – przekonuje prof. Piątek.

Nie wierzycie, że tak będzie? Przekonamy się… I oby nie było gorzej.”

O tym, że Daniel Radcliffe udziela się w środowisku LGBTQ wiadomo od dawna. Młody anglik dwa lata temu wystąpił w spocie reklamowym promującym Trevor Project.


Plotki na temat jego seksualności nie zniechęciły go do działania na rzecz LGBTQ. W najnowszym „Out” udzielił obszernego wywiadu Lady J. Jeśli pokolenie, które wyrosło na Harrym Potterze nadal będzie identyfikować się z Radcliffem, może przynajmniej po części zaczną rozumować jak on:

„I think that with every generation, people become more open to those ideas and more aware and more educated. But it’s a really, really slow process. If you take any family with parents who are bringing their kids up in a narrow-minded way that includes homophobia, it will take a very profound moment of realization to change those deep-seated views.”

Sesja zdjęciowa Radcliffa i Lady J. do obejrzenia tu

Na portal prohomofobia.pl trafiłam przypadkowo kilka dni temu choć ten istnieje już od maja. Do portalu dołączyło również forum, jednak jakoś nie cieszy się zbytnią popularnością. Zobaczymy co się z tego rozwinie, jak na razie teksty i teorie zamieszczane tam bardziej mnie śmieszą, a otwierając zakładkę „Leczenie i terapia” czy „Przyczyny homoseksualizmu” zastanawiam się czy portal nie jest pewnego rodzaju cyberprzestrzennym żartem. I tu pytanie do twórców tudzież autorów współpracujących z portalem. Jaka jest różnica pomiędzy homofobią pozytywną a negatywną?

To będzie piękny ślub. Jeśli oczywiście dojdzie do skutku. Przy ołtarzu pan młody i pan młody. Wszystko poprzedzone wcześniejszym urzędowym zarejestrowaniem związku partnerskiego. Z pewnością w kategorii ślub roku ten powinien znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Colin Coward, siła napędowa organizacji Changing Attitude, postanowił stanąć na ślubnym kobiercu z Nigeryjczykiem Bobbym Egbeele. Wszystko zależy teraz od urzędu imigracyjnego, który musi wydać stosowną zgodę panu Egbeele. Duchowny nie zamierza rezygnować ze swojej pracy. I tu rodzi się problem natury nie tyle duchowej co cielesnej. W świetle prawa kościelnego zawarciu związku z mężczyzną musi on również złożyć śluby czystości. Tak czy siak przyszłej młodej parze życzę wszystkiego naj, no i wytrwałości w przyjętych postanowieniach 🙂

Dzieje się dzieje w krainie deszczowców. Od piątku Manchester w kolorach tęczy, a całość branżowego święta zakończy się w niedzielę w nocy. W sobotę natomiast Pride Parade 🙂 Osławiona Canal Street pęka już w szwach. Ubiegły tydzień koncentrował się wokół wracającej jak bumerang co kilka tygodni sprawy Ray`a Goslinga dziennikarza BBC który na antenie przyznał się do zabójstwa (ukrócenia cierpień) swojego chorego na AIDS partnera. Całość miała się wydarzyć w jednym z angielskich szpitali dwadzieścia kilka lat wstecz. Czy było tak naprawdę ? Tego nawet policja dojść nie mogła gdyż panu Goslingowi odechciało się zwierzeń. Wydawać by się mogło, że sprawa przycichła po czym kilka dni temu wymiar sprawiedliwości ogłosił, że zamierza postawić pana Goslinga w stan oskarżenia. Nie o zabójstwo, a o marnowanie czasu policji. No cóż, sprawiedliwość musi być…

Sonda

Posted: 20/08/2010 in Poglądowo
Tagi: ,

Podczas gdy my od ponad miesiąca cieszymy się podwójnym nazwiskiem, Portia de Rossi walczy o przyjęcie nazwiska Elen. Ta wzmianka oczywiście na Onecie, a przy okazji mała sonda. Ponad dwa tysiące głosów na „tak” za małżeństwami osób tej samej płci. Nasz głos oddany. Może faktycznie małymi kroczkami do celu.
Sonda

Z ostatnio obejrzanych filmów branżowych tudzież branżowo-podobnych dwa zasługują szczególnie na uwagę. Do obejrzenia „Lesbian vampire killers” przymierzałyśmy się od jakiegoś roku. Wizja niesmacznej, seksistowskiej „komedii” odrzucała nas od tego filmu na kilometr. O dziwo film jest świetny. Pastisz gatunku połączony z typowym angielskim humorem (bardzo dużą dawką). Gorąco polecam tak samo jak osławiony w Polsce (zwłaszcza przez cenzurowanie zwiastunów) nowy film z Carrey`em (który po raz pierwszy nie działał mi na nerwy) czyli „I love you Phillip Morriss”. O filmie najkrócej jak się da : rewelacja. A duet Carrey & McGregor naprawdę zasługuje na brawa. Niestety kto by pomyślał, że film stricte branżowy w dodatku oparty na faktach będzie określany tak: „Prawdziwa historia kryjąca się za fabułą filmu jest kompletnie niewiarygodna. Gdyby ktoś spróbował nakręcić o tym poważny film, zostałby wyśmiany. Oto praworządny obywatel, bogobojny ojciec i mąż przechodzi na ciemną stronę mocy – zostaje gejem i oszustem.” Faktycznie. N i e m o ż l i w e. Zwłaszcza niemożliwe jest konstruktywne napisanie recenzji bez obejrzenia filmu. No ale w przypadku recenzji a la hetero wystarczy tylko zrobić kopiuj wklej z press booków dystrybutora, bo przecież kto by oglądał film gdzie na samym początku główny bohater dobitnie powtarza, że jest gejem. No ale niech mu tam w sumie będzie, biedny miał wypadek w głowie mu się poprzestawiało i zmienił orientacje.
Na zakończenie „The kids are all right” Lisy Cholodenko czyli lesbian american dream z Julianne Moore i Annette Bening zapowiada się ciekawie i jest kolejny na liście do obejrzenia.

Podczas gdy Argentyna cieszy się z przyjęcia ustawy o związkach partnerskich (ale gdzie tam Polsce do Argentyny prawda?) w krainie deszczowców trwają pracę nad wprowadzeniem ustawy o zawieraniu takowych związków w kościele. Znając angielskie podejście do sprawy już niedługo odbędzie się pierwsza taka ceremonia w kościele (niestety nie katolickim, ale ten akurat jest tu w absolutnej mniejszości). A kolejnym krokiem jak wskazują sondaże będzie całkowite zrównanie pojęcia małżeństwa (za jest 66 procent społeczeństwa).